1 spontaniczne autystyczne spotkanie na gruncie pełnym zrozumienia

czyli autystyczne spotkanie z dorosłą osobą w spektrum i najlepszą terapeutą Jasia EVER! 😀


Olgę „poznałam” na konferencji Prodeste, w Toruniu. Nawet nie zmieniłam z nią słowa. Po prostu wysłuchałam jej prezentacji. W mocno trafiający w mój gust sposób, w humorystycznej otoczce przekazywała nam bardzo ważne treści. Olga mówi o bardzo ważnych sprawach. Niesamowite było dla mnie to, że mogę posłuchać o tym, co ma do powiedzenia na temat ADHD i Zespołu Aspergera nie kto inny, a osoba, która ma to wszystko „w pakiecie”. Nie „specjalista” , nie profesor, nie psychiatra, nie terapeuta. Przynajmniej nie „wykwalifikowany”, a właśnie Ona, która ma to na co dzień, która jak to powiedziała i o ile dobrze zrozumiałam, sama siebie musiała się uczyć…

Olga opowiadała, co pomaga jej się skupić – zawsze musi trzymać coś w ręku – sznurek, kawałek koszuli. Cały czas dreptała w różnych kierunkach. Czasami zdarzało jej się odwracać do nas tyłem.
Opowiadała o depresji i myślach samobójczych. Mówiła o tym co ją spotkało że strony rówieśników…
O tym jak ludzie sprzedawali jej pomysły na to, jak może się wyleczyć ze swojej depresji poprzez jogę, medytację, relaksację i inną „ację”…

Pamiętam z konferencji slajd, na którym był pies i osoba, która się do niego zwracała: mógłbyś przestać machać ogonem? Rozpraszasz psy dookoła!
Kwintesencja tego, co dzieje się w szkołach, czyż nie?

I kolejny – „nie ma lepszych i gorszych dni, codziennie jesteś zmęczony tak samo”…

Pamiętacie? Mierzyła się z depresją…

Olga przeplatała te żarty z tak ciężkimi tematami, że… Ciężko to nawet opisać… Można było śmiać się przez łzy. Tylko na prawdę nie ma z czego…
Okropnie ciężko mi pogodzić się z faktem, że w związku z posiadaniem innego systemu operacyjnego i niestereotypowym zachowaniem musiała mierzyć się z takimi rzeczami…

Jest na prawdę niesamowita i niezwykła.. Zaskakuje i wypuszcza z siebie potok słów z prędkością ważki 😁. Jej myśli brną w różne zaułki. Czasami trochę straszne. Ale to wszystko dzieje się z prędkością błyskawicy. Mimo że jak zauważyłam analizuje sobie w głowie jeszcze to co powie.. Nie wiem jaki procesor tam ma, ale zazdroszczę bo mój jest za wolny żeby jej sprostać 😒😁

Bardzo lubię jej słuchać. Lubię jak dzieli się tym, jak widzi świat.
Jest niesamowicie inteligentna. Nie każdy też przecież pamięta nr ISBN książki, którą dostał w dzieciństwie. A to przecież długi ciąg cyfr….

Rozpisalam się o Oldze, ale teraz pora na to, żeby opowiedzieć o niezwykłej relacji Olga-Jaś.
Jestem przyzwyczajona do tego, że niektóre zachowania Jasia lepiej jest pozostawić zakryte przed innymi. Wiecie jaką odczułam ulgę, jak Olga (ulga Olga) 😁 powiedziała, że nie przeszkadza jej, że Janek podbiega do niej i dosyć mocno daje jej o sobie znać… Akceptowała wchodzenie Jasia sobie na głowę.

Ja wiem, że to co robi Jaś nie wynika z jego złej woli. On gdy podchodzi do kogoś i go uderza nie robi tego po to, żeby wyrządzić komuś krzywdę. Nie wiem jeszcze za bardzo po co to robi. Jest pewnie tak jak wyjaśniła mi Olga – testuje zaufanie.
Janek tak polubił Olgę, że nie pozwalał jej nawet wyjść do toalety. Gdy zobaczył ją rano to wprost promieniał. 🙂
Porozumiewali się w niestandardowy sposób. Dla kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia, myślę że nie byłoby to w ogóle zrozumiałe. Tak samo Jaś był zachwycony tym, że w końcu ktoś potrafi bawić się czymś w niestandardowy sposób. Ciastolina wcale nie jest taka oczywista jakby się mogło wydawać. 😁

No i moment, który mnie zaskoczył chyba najbardziej, gdy nad jeziorem, które jest najbardziej ukochanym dla Janka teraz miejscem, zdecydował się bez najmniejszego protestu pójść za Olgą, żeby wrócić do domu. To się nie dzieje normalnie. Normalnie spotykamy się z protestem. A ona tylko dała hasło, wbiegł na górę i już…

Rozmawiałyśmy o tym, że Olga byłaby świetnym terapeutą. I o tym, że gabinety powinny zatrudniać osoby w spektrum, które mogłyby wspierać działania i pomagać zrozumieć inne osoby autystyczne. Gdybym miała Olgę bliżej bez wahania bym Jasia jej powierzyła, bo wiem, że doskonale go czuje, rozumie. Mimo że się nie znali wcześniej.

Olga wie, że są rzeczy, które Jasiowi sprawiają przyjemność i robiła wszystko, żeby dobrze się czuł. To jest zdecydowanie wyższy poziom empatii, o której brak osoby w spektrum są posądzane.

Mogłabym pisać i pisać… Bo na prawdę dużo się działo. Nie o wszystkim mogę. I tak dużo napisałam. A zrobiłam to po to, żeby po raz kolejny spróbować uwrażliwić ludzi. Warto sięgnąć głębiej, zanim kogoś oceniamy, przypniemy łatkę. Najlepiej wyzbyć się w ogóle całkiem tego stawiania opinii i wystawiania oceny. Wtedy jest znacznie łatwiej.

Olga jest niezwykle empatyczna, bardzo, bardzo inteligentna, błyskotliwa, spostrzegawcza, uważna, niesamowicie zabawna.
Czasami zdarzają się jej na prawdę zabawne przejęzyczenia.
-Macie żalety? 🤔Nie, czekaj! Nie żalety. Roluzje! Macie żalety, albo roluzje? 😁
I kolejne:
– To, co mam na głowie to naturalny blatynowy pląs! Nie farbuję!

Jak widzicie to faktycznie na głowie jest pląs. I w głowie też pląs miliona myśli na raz chyba.

Olga Wojdak


Często można odnieść wrażenie, że Olga nie słucha. W sensie, że nie jest skupiona na tym co się do niej mówi. Zupełnie jak Janek. A za jakiś czas wraca do tego w rozmowie i Ty przeżywasz szok, że jednak słuchała. Domyślam się ile mogła mieć z tego tytułu problemów w szkole…

W związku z wszystkim powyższym mam sugestię, żeby zapytać, żeby spróbować dotrzeć, porozmawiać, wyjaśnić, zamiast oceniać swoje dzieci, swoich uczniów, swoich znajomych, że nie są uważni, że nie mogą czegoś zrobić, że są przygnębieni, że biegają w tą i z powrotem, że robią coś co nie mieści się w normach, że mówią to co mówią…

Gdy Olga odjechała Ninka się rozpłakała, a Jan mówił „iiiiii” „iiii” oł nioooł i zaczął naśladować smutną trąbkę z bajek: uaa, uaa, uaa, uaaaaa 😞 Był autentycznie zasmucony, że pojechali…
Wszyscy byliśmy. Rzadko tak się zdarza, ale tak było. Z reguły żegnamy gości z ulgą, a teraz… 😁Żartuję oczywiście!

Tak było, nie zmyślam!

Przykre tylko to bardzo, że osoby w spektrum, które na prawdę są niesamowite, niosą przeważnie zawsze ze sobą tak ciężkie bagaże. 😞

Są też tacy, co ich nie są w stanie unieść. 😞

Olga ♥️ Tata Bogusław ♥️

Do zobaczenia. Oby jak najszybciej. ♥️

Dodaj komentarz